Ciągle spada sprzedaż dzienników, a więc wydawcy coraz częsciej muszą szukać pieniędzy w internecie. Po Onecie oraz kolejne portale są gotowe rozmawiać z wydawcami dzienników o opłatach za dostęp do treści. Branża medialna zgadza się, że specjalistyczne informacje przestaną być darmowe.
Wydawcy prasy mają za sobą trudne półrocze, a przed nimi jeszcze trudniejsza drugą połowę roku. Opublikowane wczoraj dane sprzedaży gazet przez Związek Kontroli Dystrybucji Prasy potwierdza iż sprzedaż spadła w I półroczu wszystkim tytułom. A z powodu recesji o 20 proc. skurczyły się też wydatki reklamowe w gazetach. Dlatego wszyscy wydawcy stawiają dziś na internet. Inwestują w nowe serwisy, ale jednocześnie mocno postawili na ochronę ich praw autorskich w sieci.
Jak dowiedziała się GP, stowarzyszenie Repropol, powołane przez wydawców prasy, by pobierać pieniądze za wykorzystywanie tekstów w sieci, pracuje właśnie nad tzw. tabelą opłat. Będzie ona precyzować wysokość stawek, jakie płacić będą musiały serwisy internetowe za wykorzystywanie konkretnych treści wydawców.
- Pracujemy nad sposobem rozliczania, ale na razie za wcześnie na szczegóły. Będziemy mogli zaprezentować je Ministerstwu Kultury w ciągu najbliższych kilku miesięcy - przyznaje tylko Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy i prezes Repropolu.